T

worząc świece, wszyscy staramy się to robić idealne. Mamy zazwyczaj wszystkie niezbędne składniki, sprzęt i wiedzę. Ja dodatkowo mam aspiracje i często obsesje w dążeniu do perfekcji. Zdarzają się jednak sytuacje, które potrafią zepsuć nawet najlepiej zapowiadający się dzień. Najczęściej pracuję późnymi wieczorami, często w nocy. Lubię tę porę, gdyż mam nieograniczoną, otulającą mnie ciszę. To czas wyłącznie dla mnie.Nawet drobnoustroje już śpią. Mogę się skoncentrować na wszystkich szczegółach przy przygotowaniu świec. Cóż, kiedy nazajutrz, gdy świece “odpoczywają”, widzę, że coś poszło nie tak. Nie chcę wierzyć słowom, że to przecież ręczna robota, handmade i niedociągnięcia są czymś naturalnym. Często pytacie czemu coś się dzieje, skoro robię wszystko zgodnie ze sztuką. Słyszę czasem słowa zwątpienia. Czasem ..” mam to w d…” to ręczna robota. To prawda, że nigdy żadna świeca nie będzie taka sama. Nikt nie może zarzucić, że w jednej jest 200 a innej 205 ml wosku. Tak po prostu jest. Robi to człowiek a nie zaprogramowana maszyna. Ale nie ma co ukrywać. Problemy (choć osobiście wolę określenie sytuacje problematyczne) się zdażają i są naturalnym składnikiem mojej pracy. Niedoskonałości, nawet małe, potrafią spędzać mi sen z powiek. Niekiedy nie potrafię ich rozwiązać. Szukam, czytam, rozmawiam. Ich rozwiązanie jest czasem jak czarna dziura. Pożera mnóstwo czasu. Załamuje czasoprzestrzeń. A ja chciałbym to mieć już teraz, tutaj, natychmiast. To niesamowite jak produkcja ręczna świec (choć pewno wszystkich ręcznie robionych rzeczy) uczy pokory, cierpliwości i zgłębiania przyczyn. Ot analityka.


Czy zawsze można zrobić to lepiej?

 Harmonia brutalnie zburzona

Zanim spojrzymy na najbardziej frustrujące problemy związane z wytwarzaniem świec, ważne jest, aby pamiętać, że mamy do czynienia głównie z naturalnymi składnikami, a matka natura ma swoje prawa i wszystko co stworzyła nie jest dziełem przypadku.

Oto niektóre typowe problemy, z którymi się spotykam a są związane z wytwarzaniem świec sojowych i sposobów ich ograniczenia. Większością z nich można w prosty sposób rozwiązać, korzystając z termometru i dostosowując proporcje składników. Staraj się nie denerwować widząc, że każda świeca ma swoją osobowość…

Tunelowanie

Ten aspekt został przez mnie opanowany, niemniej jednak często się spotykam z pytaniami co jest nie tak. Tunelowanie ma miejsce, gdy knot świecy zbyt szybko zużywa dużo paliwa jakim jest wosk i oczywiście zapach (w przypadku świec zapachowych). Wynikiem tego jest szybko tworzący się “lej” wokół knota. Zamiast powoli formującego się na całej powierzchni równomiernie roztopionego wosku, tworzy się wąski tunel w środku świecy, pozostawiając jego dużą ilość po bokach pojemnika. Są na to dwa proste rozwiązania:
Zwiększyć rozmiar knota
Jeśli knot jest zbyt mały, nie jest w stanie skutecznie spalić całego paliwa (wosku + zapachu) i wygenerować wystarczającej ilości ciepła, aby roztopić wosk na całej powierzchni pojemnika. Spróbuj zwiększyć grubość knota.
Zmniejszyć rozmiar knota
Jeśli knot jest zbyt duży, zbyt szybko zużywa wosk powodując, że wytwarza zbyt dużo ciepła i topi się na środku świecy. Jest to rzadziej występujące zjawisko i trudniejsze do rozpoznania tunelowanie.

Knot jest mówiąc wprost, sercem świecy. Czasem będziesz musiał/a dobrać go w ramach testów aż z biegiem czasu intuicyjnie będziesz wiedział/a,  jaką grubość knota zastosować. Dlatego tak ważne są testy palenia świecy. Ja robię to za każdym razem dla każdej partii mimo, że jestem na 100% przekonany o właściwym jego właściwym doborze.

Popękana, chropowata powierzchnia

To moja podstawowa bolączka od czasu, gdy zacząłem używać najbardziej roślinnego wosku na rynku. Po każdym rozlaniu, mierząc dokładnie temperaturę, zachowując te same parametry po ostygnięciu część świec miała szorstką, chropowatą powierzchnie. Doprowadzało mnie to do szału. Nic mnie tak nie frustruje, jak błędy, których przyczyny nie mogę znaleść. Oczywiście jest też dobra wiadomość. Szorstkie i nierówne powierzchnie są niezwykle częstym zjawiskiem podczas pracy z woskiem sojowym. Gdy wylane świeczki ostygną, wosk zaczyna naturalnie tworzyć stałe kryształy. Idealnie, gdy te kryształy są równe, jednolite, dzięki czemu świeca sojowa jest gładka. Ale jeśli wosk stygnie zbyt szybko, zbyt wolno lub zawiera małe pęcherzyki powietrza, powierzchnia wosku będzie miała bardzo popękaną często “dziurawą” powierzchnie. Jeśli tobie też przytrafiają się takie rzeczy, nie stresuj się! Istnieje kilka sposobów, które pozwolą naprawić te niedoskonałości.
Unikaj przesadnego mieszania
Energiczne mieszanie może wytwarzać pęcherzyki powietrza w roztopionym wosku sojowym, a to może prowadzić do w/w niedoskonałości gotowych świec. Jeśli zauważysz pęcherzyki powietrza, delikatnie wstrząśnij pojemnikiem zaraz po nalaniu, aby pęcherzyki powietrza wydostały się na górę. Jeśli same nie pękną, przekłuj je. Ja używam patyczka do szaszłyków 🙂
Dostosuj temperaturę nalewania
Znalezienie idealnej temperatury nalewania w miejscu pracy może wymagać kilkunastu testów. Sprawdź więc i dostosuj temperaturę wosku do nalewania. Wszystkie informacje na temat punktu topienia, temperatury rozlewania i zastygania wosku powinieneś/aś mieć w specyfikacji technicznej producenta. Jeśli jej nie masz, poproś dostawcę i jej przesłanie. Jeśli to certyfikowany wosk, nie będzie miał z tym żadnego problemu. Temperatura jest kluczowa. Znalezienie odpowiedniej, pomaga równomiernie schłodzić świece, zmniejszając prawdopodobieństwo niedoskonałości.
Zalej niedoskonałość kolejną warstwą wosku
Podczas nalewania świec, szczególnie jeśli dopiero zaczynasz lub często doświadczasz szorstkich powierzchni, zawsze dobrym pomysłem jest zatrzymanie części wosku w naczyniu. Możesz wylać kolejną warstwę, aby zakryła niedoskonałości ostygłych świec.
Ponownie rozpuść powierzchnię świecy za pomocą opalarki
Drobne niedoskonałości można łatwo naprawić za pomocą standardowej opalarki znajdującej się w każdym markecie budowlanym. Włącz opalarkę na najniższą temperaturę i powiew (moja ma “wspólną” regulacje) i trzymaj ją dość blisko pojemnika, w którym znajduje się wada, którą chcesz naprawić. Pozwól, aby wosk lekko się stopił. Rozleje się po całej powierzchni i wyrówna jej chropowate niedoskonałości.

Ja co prawda używam czasem opalarki ale w zupełnie innym celu. Raczej służy do możliwości wyrównania niedoskonałości wynikłych z przylegania wosku do szklanych opakowań, ale o tym dalej. Idealnym sposobem, który stosuję, jest podgrzanie pojemników przed nalewaniem do nich wosku. Rozwiązuje to problem szorstkich powierzchni oraz nie przylegania wosku do szkła. Jak widzisz, temperatura przy produkcji świec jest kluczem do sukcesu. Jednocześnie wyeliminujesz dodatkowe operacje związane z doprowadzeniem świecy do idealnego stanu. Same korzyści oszczędność czasu i pieniędzy (nie musisz kupować opalarki).

Knot w kształcie grzybka

Obserwuję czasem podczas palenia świec, charakterystyczny wygląd knota. Na jego końcu podczas palenia świecy tworzy się zgrubienie. Knot wygląda jak grzybek. Jest to wynik nagromadzenia węgla na powierzchni knota. Dzieje się tak, gdy płomień świecy zużywa więcej paliwa (wosk + zapach + barwniki, jeśli używasz), niż może spalić. Jest to częste zjawisko, ale istnieje kilka sposobów, które możesz zrobić, aby temu zaradzić:
Używaj mniej zapachu
Używanie mniejszej ilości zapachu / barwnika powoduje, że płomień świecy prawidłowo spala cały wosk przepływający przez knot. Pamiętaj, niekoniecznie musisz użyć maksymalnego wypełnienia olejkiem zapachowym wosku (maksymalna ilość olejków, jakie może przyjąć dany wosk, znajdziesz na karcie technicznej producenta) aby uzyskać mocny zapach. Często odnosi to odwrotny skutek i świeca nie pachnie w ogóle. Możesz się spotkać z opinią jaką wystawiał kiedyś moja Klientka: “… zapach tak mocny, że oddychać się nie da…”
Przytnij knot między paleniem
Niektóre knoty są bardziej podatne na efekt grzybka niż inne. Często zależy to od rodzaju sznurka (bielony / niebielony), materiału z jakiego jest wykonany. Jeśli kupujesz gotowe knoty (pamiętaj, te z zasady są woskowane w parafinie z utwardzaczami) zapytaj producenta o jego właściwości. Ja woskuję knoty samodzielnie, więc mogę kontrolować cały proces od początku do końca. Pamiętaj również, aby przyciąć knot za każdym razem, gdy palisz świecę.
Przytnij knot
Jeśli długo palisz świecę i wysokość roztopionego wosku dość szybko się zwiększa (np. palisz świecę 120 ml 30 minut i 3/4 wosku jest już płynna, dodatkowo widzisz nadmiar dymu lub sadzy gromadzących się na pojemniku, koniecznie zmniejsz rozmiar (grubość) knota.

Z większością opisanych powyżej sytuacji radzę sobie nie najgorzej. Jeśli tylko pojawi się w/w sytuacja, zrobię zdjęcie aby zilustrować dany problem.


Dlaczego dążenie do perfekcji może się okazać pułapką

C

zasem nie jesteśmy w stanie przeskoczyć trudności związanych z wykonaniem jakiś rzeczy. Nie wnikam w powody, które dla każdego przypadku są zazwyczaj specyficzne. Ja lubię jak coś jest dobrze zrobione. Nie znoszę bylejakości mimo, że doświadczam jej na każdym kroku. Kiedyś nie było czekolady tylko wyroby czekoladopodobne. Dziś mimo, że nie mamy żadnego kryzysu ekonomicznego, zawartość mąki w chlebie wynosi 10%! To już nawet nie bylejakość. To katastrofa! Ale nie chcę odbijać się z jednej skrajności w drugą. Perfekcjonizm też nie koniecznie jest dobry. Oto co przeczytałęm w jednym z numerów Polityki:

“Mimo licznych badań wciąż nie dowiedziono, skąd biorą się w ludziach tendencje perfekcjonistyczne. Psychologowie twierdzą, że mają one podłoże wieloczynnikowe, ale najczęściej odwołują się do wzorców wychowania, które człowiek wynosi z domu rodzinnego. Zbyt wysokie wymagania rodziców – tłumaczą – i ich emocjonalny chłód powodują, że dziecko stara się zaspokoić ich oczekiwania często wbrew własnym preferencjom. Uczeń, który cieszy się, że dostał czwórkę z trudnej klasówki z fizyki, a w domu słyszy: dlaczego nie piątkę?, czuje, że zawiódł. Komunikat: rób coś najlepiej albo wcale, sprawia, że w dorosłym życiu sam będzie podnosić sobie poprzeczkę tak wysoko, że albo wpadnie w pracoholizm, albo nie będzie podejmować niektórych wyzwań, zniechęcony wizją ewentualnej porażki. Znany model wychowania przeniesie też prawdopodobnie na własne dzieci.”

cyt. Polityka

post photo by TCS